sobota, 29 stycznia 2005 || 22:51:48przebłysk optymizmu pomiędzy szarością dnia
wszystkiemu towarzyszy niewiarygodnie smętna atmosfera. szaro za oknem, szaro w pokoju,
szarość zakradła się nawet do najciemniejszego kąta łazienki. szara gazeta opowiada o szarości dnia.
znów mieszają w sejmie, Adam znów przelatuje nad horyzontem, ktoś umiera ...
zaraz, to klawiszowiec Dżemu ??
tak, zginął parę dni temu ... nad tym zespołem wisi jakaś klątwa, najpierw Rysiek Riedel, teraz Paweł Berger.
i pomyśleć, że miałam tydzień temu iść na ich koncert ...
szarość dopadła moją smutną osobę.
zimno mi, dusza płacze, gdy twarz się śmieje, kiedy nagle, jak jaskółka ogłaszająca wiosnę, myśl
- jutro będzie nowy dzień.
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [5]
~*~
wtorek, 18 stycznia 2005 || 23:09:05uroki cywilizacji
kocham gwiazdy, choć tylko plejad z całego nieba nigdy nie pomylę.
kocham niebo, choć aglomeracje miejskie i światła latarni zasłaniają mi widok.
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [5]
~*~
wtorek, 18 stycznia 2005 || 23:08:41wycieczka do planetarium
wgnieciona w fotel oglądam wspaniałe widoki kosmosu.
przed oczami migają mi srebrzyste obłoki, świat się zmienia.
nigdy nie marzyłam, by stanąć na księżycu.
na skolonizowanym marsie zwłaszcza...
*
oglądanie księżyca przez sprzęt ważący 2 tony jest doprawdy pasjonujące !
a do tego darmowe ...
z niecierpliwością czekam, aż podobne widoki będę oglądać przez całą noc ...
ale do lata jeszcze trochę czasu.
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [0]
~*~
wtorek, 18 stycznia 2005 || 23:08:08zmęczenie materiału
potargane gazety, kartka papieru, ręka w czarnej farbie, rozlany tusz, pojedyncze łzy.
zmęczona, tak bardzo zmęczona 'koniecznością' dostania się do szkoły plastycznej, nie potrafię nawet pożądnie się rozpłakać.
a przecież jeszcze 15 prac do narysowania ...
*
i znów szczęśliwa
szczęśliwa, tak bardzo szczęśliwa 'koniecznością' dostania się do szkoły plastycznej.
poplamiona tuszem promienieję szczęściem.
z odtwarzacza dotyka mnie poruszająca nuta bluesa.
'płyń, mój bluesie, płyń'
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [0]
~*~
sobota, 15 stycznia 2005 || 14:21:48szczęście. pech? los ... blues
czekałam całe dwa tygodnie na moją ulubioną audycję w
radiu EM,
'historie nie tylko bluesem pisane'.
zastanawiam się, czy istnieje coś takiego jak
szczęście,
pech, bądź
los.
'dzisiaj w zastępstwie
'historii nie tylko bluesem pisanych', poprowadzimy audycję
x ... ' - oznajmił odbiornik, gasząc moją nadzieję na ukojenie smutków.
'oh, blues jest wtedy, kiedy jest źle .. '
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [0]
~*~
piątek, 14 stycznia 2005 || 12:36:18bo najważniejsze, to być sobą, nie udawać.
w tym właśnie tkwi problem.
maska przywarła do mej twarzy.
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [0]
~*~
piątek, 14 stycznia 2005 || 12:35:18nikt nie poda mi ręki ?
parę słów.
tona myśli.
ogólny zamęt.
trochę samotności.
chyba zgubiłam właściwą ścieżkę.
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [0]
~*~
piątek, 14 stycznia 2005 || 12:33:4014 stycznia 2005 zaginęła Dusza.
wyglądem nic nie różni się od innych.
jest mała, młoda, zagubiona...
i niezwykle potrzebna.
na uczciwych znalazców czekają ciepłe słowa, wyrazy wdzięczności i zawsze otwarte serce.
wyszeptaĹa Lillien
komentarze [0]
~*~